poniedziałek, 31 grudnia 2012

Od czego by tu zacząć...

Mówią, że najlepiej zacząć od początku. Coś w tym jest...  Dziwna pora na rozpoczęcie bloga, w końcu dziś ostatni dzień roku. Świętujemy rodzinnie, z przestraszonymi kotami chowającymi się pod łóżkiem albo w szafie i nadsłuchującymi kolejnych wystrzałów fajerwerków.
W sumie to był udany rok, za mną wspaniałe wakacyjne podróże, trochę zmian i przemeblowań w domu i ogrodzie, spotkania z moimi cudownymi przyjaciółmi i powiększenie liczby domowników o drugiego kota, który pewnego marcowego dnia pojawił się na podjeździe naszego domu i zwyczajnie postanowił tu zamieszkać.
Jutro 2013 rok, jak zwykle obiecuję sobie, że zmienię masę rzeczy w swoim życiu. Może czas nareszcie zrealizować parę zakurzonych już planów... Szczęśliwego Nowego Roku!

2 komentarze:

  1. powodzenia z realizacja planow, u mnie to ciezko idzie,albo plany jakies nierealne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to to! Ja też tak mam :) Albo trzeba zakasać rękawy i wziąć się do roboty, albo . . . zmienić plany ;)))

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...