poniedziałek, 11 listopada 2013

Taki wytwór . . .

Taki oto wytwór dziś stworzyłam. Niby - choinka powstała z łańcuszka zrobionego na szydełku :)  Wieki całe nie trzymałam tego "urządzenia" w ręce, aż nagle coś mnie napadło i spróbowałam sobie przypomnieć jak to działa. 




Miłego tygodnia!

PS
Dziękuję Wam za podtrzymywanie mnie na duchu w sprawie mojej zaginionej kocicy Loli.
Niestety nadal jej nie ma :(
Ciągle jednak liczę na to, że ona gdzieś jest i wróci któregoś dnia . . . 

41 komentarzy:

  1. Poducha cudna :)
    pozdrawiam i licze, że Kociczka się znajdzie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna podusia, zdolna jesteś. Uściski

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny pomysł! Wygląda extra a do tego, gdy skończą się święta, możesz szybciutko zmienić motyw np na jajeczko:-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, też o tym myślałam :)

      Usuń
  4. podusia choinkowa bardzo fajna kochana :)))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna poduszka wyszła! Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kasiu fantastyczny pomysł miałaś!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, miło mi to słyszeć :)

      Usuń
  7. Super podusia :)
    Naszego kotka nie było ponad tydzień aż w końcu sie odnalazła zamknięta na strychuw domu oddalonym o jakieś 100 m, wychyliła głowe przez jakąs dziure w dachu i ciągle głośno płakała aż moj tata ja usłyszał :)
    Mam nadzieję, że i twoja kicia sie znajdzie :)
    Buźka !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, byłoby cudownie gdyby tak też było z moją Lolą. Też ciągle mam nadzieję.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Super pomysł! Będzie piękną ozdobą na święta :)
    Buziak i trzymam kciuki za kotka,by się znalazł!

    OdpowiedzUsuń
  9. Podusia bardzo urokliwa i bardzo pomysłowa :)
    Trzymam kciuki za kotkę...

    OdpowiedzUsuń
  10. Oooooo... widzę, że też działasz w kierunku świąt! Ja zaczęłam dokupywać braki w bombeczkach i ozdóbkach, bo to co gromadziłam lata całe, niestety w 95% jest w proszku! Ba! Tak to jest, jak za bardzo nie ma gdzie człowiek trzymać swoich skarbów... :(
    A kotek miejmy nadzieję, że zamiałczy niedługo koło Twoich drzwi..... Bądź dobrej myśli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, szkoda, ale przynajmniej będziesz mieć pretekst żeby kupić nowe ozdoby (lub zrobić) :)

      Usuń
  11. Miałaś dobry pomysł- poducha świetna

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetna podusia!
    A z kicią mam nadzieję, że się odnajdzie:-) Trzymam kciuki!!
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  13. Jaki uroczy pomysł na ozdobienie poduszki :)
    Przykro mi z powodu Twojej kotki, sama nie wiem co bym zrobiła, gdyby zaginął jeden z moich ;(. Mam nadzieję, że odnajdzie się cała i zdrowa.
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Najgorsze jest to, że nie wiem co się z nią stało :( A Twoje kociaczki są śliczne! :)
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Dziękuję w imieniu kociaków i swoim, jest nam bardzo miło ;).
      A w ramach pocieszenia - moja mama ma kotkę, która kiedyś zaginęła jej na wakacjach. Nigdzie jej nie było, nikt jej nie widział, a zbliżał się termin wyjazdu. W poszukiwania zostali zaangażowani wszyscy miejscowi, niestety nie udało się jej znaleźć i mama ciężkim sercem wróciła do domu. Po miesiącu znowu wróciła w to miejsce (już bez większej nadziei) i ku zaskoczeniu wszystkich odnalazła Julę, która wałęsała się po ośrodku wypoczynkowym. Mam nadzieję, że podobnie będzie z Twoją Lolą :)

      Usuń
    3. Dziękuję kochana za pocieszenie; to cudownie, że zdarzają się takie sytuacje i kociaki się znajdują - oby i tak się stało w przypadku Loli :)
      Pozdrawiam cieplutko

      Usuń
  14. Takie proste i takie efektowne:) brawo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, ha :) No właśnie, w prostocie siła :)))

      Usuń
  15. Precios...Las fotografias trasmiten, son geniales. Ha estado un regalo el visitar tu bloc, es genial, te invito visitar el mio y si te gusta espero que te hagas seguidora.
    Elracodeldetall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hello Julia :) Thank you for visiting my blog :)

      Usuń
  16. Wiem Kasiu co przeżywasz.... Ja już kilka razy przeżywałam ten smutek i wyczekiwanie.... Od kilku lat mam w domu koty, gdy nie wracają do domu szukam ich całymi nocami. Teraz mam mojego Filemona i nie chcę nawet myśleć, co by było gdyby....
    Bądź dobrej myśli :).
    Wróci!
    Poduszeczka wygląda świetnie- prosta, a zarazek pełna inwencji.
    Trzymaj się cieplutko. Uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, my kociary ciągle musimy włosy rwać z głowy :) Tak to z nami jest... Kochamy te nasze futrzaki i boimy się o nie na każdym kroku. Ciągle mam nadzieję, że Lola wróci...
      Pozdrawiam cieplutko

      Usuń
  17. Koty by miały zabawę z tą poduszeczka :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście u nas kociarnia nie jest zainteresowana takimi zabawkami :) Lepiej ostrzyć pazurki w ogrodzie :)))

      Usuń
  18. Prosta w formie a jaka piękna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Witaj na moim blogu! :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...