poniedziałek, 13 października 2014

Sowa gotowa

Witajcie
Jest, powstała, uszyłam :)  Sowa gotowa  :)
Ale jestem z siebie dumna!
Pierwszy raz przyszywałam aplikacje zygzakiem na maszynie.  I udało się.

Poniżej na zdjęciu sowa jeszcze w fazie przygotowań, z naszytymi aplikacjami.



I gotowa.


Znalazła nawet koleżanki u mnie w domu  :)







No i jak Wam się podoba moje dzieło?

Tak mi się spodobało szycie sowy, że wkrótce wezmę się za następną  :)

Pozdrawiam cieplutko 
Kasia


22 komentarze:

  1. dziewczyno jak zazdroszczę,że masz talent do szycia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy talent, ale po prostu to lubię :)

      Usuń
  2. Sowa wygląda świetnie. Bardzo udana aplikacja, gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Sowia rodzinka w komplecie jak widać ;)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Kasiu, ja też jestem z Ciebie dumna :) do maszyny mam dwie lewe ręce, a Twoja sowa jest zachwycająca :) możesz śmiało rozpocząć masową produkcję :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Justynko za taką pochwałę! Cieszę się, że Ci się podoba :)
      pozdrawiam

      Usuń
  5. Kasiu, udało Ci się ptaszysko, nad wyraz:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kasiu, sowa wyszła pięknie. Sowy to taki miły temat:) Te dwie koleżanki też ładne, czy to porcelana?
    Masz też ładną maszynę. Jakie teraz robią piękne maszyny. Ja mam też Łucznika (wieloczynnościowy) czterdziestoletniego, działającego. Ale jest ta maszyna taka siermiężna, może jakieś motylki poprzyklejam aby nabrała lekkiego wyglądu. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Sowy są porcelanowe, kupiłam je w Home & You.
      Co do maszyny, to znam dziewczyny blogowe, które też mają starsze maszyny, a mimo to nadal szyją na nich cuda :)
      Myślę, że ozdobienie maszyny jest świetnym pomysłem; doda jej to lekkości i świeżości :) Więc do dzieła i koniecznie chcę zobaczyć efekt na zdjęciach u Ciebie na blogu :)
      Pozdrawiam cieplutko

      Usuń
  7. Kasiu, podziwiam Twoje umiejętności krawieckie i inwencję :) Chciałabym tak potrafić i mam nadzieję, że kiedyś dorobię się porządnej maszyny i z jej pomocą nauka przyjdzie mi łatwiej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Olu :) Dla mnie maszyna to wciąż nowość, chociaż mam ją już chyba od roku. Ciągle jednak się jej uczę, ale jestem wytrwała, bo to naprawdę wciąga. Więc polecam, bo chęci to już połowa sukcesu. Ja właśnie tak zrobiłam, kupiłam maszynę, chociaż nigdy nie miałam do czynienia z szyciem, i to była dobra decyzja :)
      Pozdrawiam cieplutko

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...