piątek, 31 października 2014

Wiłam wianki . . .

Witajcie dziewczyny
Pierwszy raz w życiu wzięłam się dziś za zrobienie wianków. 
Zawsze podziwiałam na Waszych blogach różne cuda, zawsze marzył mi się taki wianek i nigdy nie mogłam zabrać się za jego stworzenie. A okazało się, że nie jest to takie trudne.
Wianki zrobiłam z myślą o jutrzejszym święcie, i ostatecznie nie zostaną w domu, ale póki co jeden znalazł swoje miejsce na drzwiach wejściowych do domu.
Do ich zrobienia wykorzystałam różności z ogrodu - bazę zrobiłam z gałązek winobluszczu, a do niej przypięłam gałązki świerku, cisa, tui, ligustru, irgi, wrzosów i berberysu.
I gotowe  :)












Spokojnego weekendu  :)

12 komentarzy:

  1. Kasiu piękne te Twoje wianki :))))
    rodzinnego weekendu, ściskam mocno ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. jak ja uwielbiam wianki... Gdy mieszkałam na wsi, zawsze jakis upletłam. Teraz mi z tym nie po drodze. Żałuje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nigdy nie miałam z czymś takim do czynienia :) Ale spodobała mi się taka "twórczość" i pewnie jeszcze coś tam zaplotę :)
      pozdrawiam

      Usuń
  3. Efekt końcowy świetny,chyba i ja swój uwije na drzwi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Cię zainspirowałam :)

      Usuń
  4. Wianki to świetna rzecz. Są ładną dekoracją na różne święta a przy okazji wspaniałą zabawą jak je robimy. Ja też już kilka uwiłam. Pozdrawiam i zapraszam do mnie :-).

    OdpowiedzUsuń
  5. Też nigdy nie robiłam :) Ale Tobie Kasiu i to na pierwszy raz wyszło świetnie - może i ja spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj koniecznie, jeśli tylko masz jakieś miękkie gałązki, pędy jakiejś roślinki w ogrodzie, to polecam! :)

      Usuń
  6. śliczne wianki.....ja czasami też wiję ...ale nieco inne;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam w planach jeszcze inne. Te miały konkretne przeznaczenie :)
      pozdrawiam

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...